Zatrudnię Od Zaraz

na witrażach sklepów
anonse z nadzieją na łyk normalności.

Ale jak przegwałcić tępe uprzedzenia?

Wpienia mnie to wścibskie taksowanie wzrokiem.
Nie pozwalam grzebać w moich tatuażach
osłaniając godność puszczoną wiązanką.

A w lustrzanych oknach
Wolność się przegląda.
Nie ma nic za friko
wszystko ma swą cenę
i ja im zapłacę!

Kamieniem dokończę
co zaczęły usta.
Pod kapturem nocy
nawet skała pęka
a witryny krzyczą
bo ja

zrobiłam się nadto bezczelna
jak każdy sfrustrowany człowiek.

Anna Wojdecka

Dodaj komentarz: